Żywność zdrowa tylko z nazwy... BAKALIE

Ostatnio poruszyliśmy temat oleju kokosowego i mleka sojowego jako produktów zdrowych jedynie na pierwszy rzut oka. Dziś zajmiemy się... bakaliami!
 
Bakalie, czyli orzechy, migdały i suszone owoce - śliwki, morele, figi, rodzynki, daktyle... - powinny na stałe zagościć w naszej diecie. Stanowią one bowiem źródło cennych wartości odżywczych - witamin, minerałów i błonnika. W 100 g fig i migdałów mamy 13 g błonnika, w morelach i śliwkach 10 g, a w orzechach i rodzynkach 8 g. Co więcej, to bogactwo beta-karotenu, witaminy, m.in. witaminy C, witamin z grupy B, witaminę E, witaminę PP oraz mikroelementów.
Ale... UWAGA!
Bakalie zawierają niewiele wody, dużo cukru i są dość kaloryczne
od 300 kcal na 100 g (owoce suszone),
do 600 kcal (orzechy).
Osoby dbające o linię nie powinny więc przekraczać dziennej porcji 100 kcal!
Kolejny problem stanowi fakt, że te najłatwiej dostępne bakalie są najczęściej konserwowane dwutlenkiem siarki – bardzo szkodliwym konserwantem wywołującym często reakcje alergiczne. 
 
E220 - dwutlenek siarki - syntetyczny konserwant i przeciwutleniacz, posiada właściwości bakterio- i grzybobójcze. Stosowany głownie do utrwalania soków, win, koncentratów owocowych czy suszonych owoców. Dwutlenek siarki oznaczany na opakowaniu jako: zawiera siarczany (siarczyny) czy konserwowane siarką. 
Dwutlenek siarki jest silnie trujący dla zwierząt i szkodliwy dla roślin. Dla ludzi określono bezpieczną dawkę na poziomie 0,7 mg na kilogram masy ciała. Działania niepożądane mogą występować min. alergików i osób chorych na astmę, powodując trudności w oddychaniu ze względu na drażniące właściwości tego związku.
Zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej producentów żywności obowiązuje oznaczanie potencjalnych alergenów czyli dwutlenku siarki i siarczyn w produktach, gdzie ich stężenie przekracza >10mg/kg lub 10mg/l wyrażonych jako SO2.
Tagi: